14 grudnia 2020 Maciej Wisławski

Dlaczego warto domagać się orzeczenia o winie w wyroku rozwodowym?

Tagi alimenty orzeczenie o winie pozew rozwód

Jedną z pierwszych decyzji osób decydujących się na złożenie pozwu o rozwód jest podjęcie decyzji, czy rozwodzić się z orzeczeniem o winie czy bez. Warto więc sprawdzić co daje nam stwierdzenie winy w wyroku rozwodowym i czy rzeczywiście warto toczyć batalię sądową w tym zakresie.

Szukanie "winowajcy" rozkładu małżeństwa

Zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym sąd orzekając rozwód zobowiązany jest stwierdzić, czy i który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia, jedynie na zgodny wniosek małżonków sąd może zaniechać orzekania o winie. W tym wypadku następują takie skutki, jak gdyby żaden z małżonków nie ponosił winy. Oznacza to, że małżonkowie muszą być zgodni w tej kwestii przez całe postępowanie rozwodowe.

Brak orzekania o winie oznacza dla stron znacznie szybsze postępowanie sądowe, bowiem zazwyczaj w takich sprawach rozwód orzekany jest przez sąd na pierwszej rozprawie, co znacząco przyspiesza czas oczekiwania na wyrok rozwodowy. Oczywiście należy pamiętać, że postępowanie nawet w sytuacji rezygnacji z orzekania o winie może zostać wydłużone z uwagi na kwestie dotyczące np. opieki nad dziećmi.

Należy jednak wskazać, że w przypadku pełnej zgody małżonków w zakresie kwestii dotyczących wspólnych dzieci i rezygnacji z orzekania o winie sąd wyda wyrok na pierwszej rozprawie już po kilku miesiącach od wniesienia pozwu.

Co w przypadku orzekania o winie?

W sytuacji wniesienia pozwu o rozwód z orzekaniem o winie należy natomiast przygotować się zazwyczaj na długą batalię sądową, w trakcie której obydwie strony będą przedstawiały dowody na winę drugiej strony jak i brak swojej winy.

W toku takiego postępowania zazwyczaj na światło dzienne wyciągane są różne sytuacje życiowe, którym nadawane jest zupełnie nowe znaczenie, a postępowania takie wielokrotnie okraszane są prywatnymi raportami detektywistycznymi, zeznaniami świadków, czy zarejestrowanymi rozmowami małżonków. Postępowania takie wobec konieczności przeprowadzenia obszernego postępowania dowodowego wymagają wielu terminów rozpraw, a czas oczekiwania na rozstrzygniecie niejednokrotnie należy liczyć w latach, a nie miesiącach.

Należy jednak pamiętać, że skutek wyroku, w którym sąd nie orzekał o winie małżonków jest taki sam, jak w przypadku wyroku stwierdzającego winę obojga małżonków.

Może się więc okazać na koniec długiego postępowania, że co prawda jedna strona jest „bardziej winna” ale druga również jakąś winę ponosi, w efekcie czego sąd uzna oboje małżonków winnymi rozkładu pożycia, a skutki wyroku będą w rzeczywistości tożsame jak w przypadku, gdyby sąd nie oceniał winy małżonków.

Czy zatem opłaca się kruszyć kopie o winę?

Decyzja w tym zakresie zawsze zależy o przyjętej strategii procesowej i celu jaki strona stawia sobie na początku. W mojej ocenie pojawiają się zawsze trzy aspekty decydujące o tym czy strona domaga się orzekanie o winie czy też nie.

Po pierwsze, względy ambicjonalne na początku postępowania rozwodowego, wielokrotnie małżonkowie starają się przed sądem udowodnić winę dla zasady, wiedząc, że treść rozstrzygniecia będzie miała dla nich znaczenie w sferze pewnego poczucia sprawiedliwości zapadłego rozstrzygnięcia. Wielokrotnie jednak w takich sprawach po kilku czy kilkunastu terminach rozpraw powstawaje wątpliwość, czy warto przedłużać postępowanie, bowiem to, co wydawało się istotne w dniu składania pozwu, przestaje mieć dla strony już tak istotne znaczenie po roku czy dwóch latach i strona zdaje sobie sprawę, że zwycięstwo w takiej sprawie nie koniecznie będzie smakowało tak, jak małżonek zakładał w dniu wnoszenia pozwu.

Po drugie, może być elementem strategii procesowej w sprawach o sprawowanie pieczy nad dziećmi, pomimo tego, że stosunki pomiędzy małżonkami powinny być oceniane odrębnie od stosunków pomiędzy rodzicami a dziećmi, to łączenie tych kwestii wielokrotnie przejawia się w postępowaniach rozwodowych. Co niestety wielokrotnie pogłębia konflikt pomiędzy małżonkami i negatywnie wpływa na dzieci.

Po trzecie, względy finansowe, rozstrzygnięcie w wyroku rozwodowym o winie wpływa bowiem wprost na roszczenia alimentacyjne małżonków wobec siebie, może również w niektórych wyjątkowych przypadkach wpływać na kwestie dotyczące podziału majątku.

Jedynie ta przesłanka ma rzeczywiście racjonalne podstawy do tego, aby toczyć postępowanie rozwodowe w zakresie uzyskania orzeczenia przesądzającego winę jednego z małżonków, może bowiem wpływać wprost na późniejsze stosunki majątkowe pomiędzy byłymi małżonkami.

Obowiązek alimentacyjny

Obowiązek alimentacyjny rozwiedzionych małżonków uzależniony został wprost od rozstrzygnięcia sądu o winie małżonków i został określony w art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:

  •  Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.
  •  Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.
  • Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.

Ustawodawca, całkiem słusznie, powiązał kwestie obowiązku alimentacyjnego z winą orzeczoną w wyroku rozwodowym, co oznacza, że zawsze ocenę obowiązku alimentacyjnego należy rozpocząć od ustalenia, kto został uznany przez sąd winnym rozkładu pożycia w wyroku rozwodowym.

Brak winnego a wina obojga małżonków

W takim przypadku obowiązek alimentacyjny byłych małżonków wobec siebie powstaje w sytuacji znalezienia się któregoś z małżonków w niedostatku, a małżonek ten  może żądać od swojego byłego małżonka dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym jego usprawiedliwionym potrzebom oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym byłego małżonka na którym ciąży obowiązek alimentacyjny.

Obowiązek ten wygasa w przypadku zawarcia kolejnego małżeństwa przez małżonka, który żądał alimentów lub po upływie pięciu lat od rozwodu. Jedynie w wyjątkowych okolicznościach okres ten może być wydłużony przez Sąd.

Wina jednego z małżonków

W przypadku  uznania jednego z małżonków za wyłącznie winnego, obowiązek alimentacyjny wykreowany został odmiennie, bowiem małżonek ponoszący wyłączną winę jest zobowiązany do zapłaty alimentów na rzecz swojego byłego małżonka nie tylko wtedy, gdy ten znajduje się w niedostatku, ale również, gdy w wyniku rozwodu sytuacja materialna niewinnego małżonka pogorszyła się w sposób istotny.

Chodzi więc o taką sytuację, w której niewinny małżonek bez alimentów nie jest w stanie żyć na takim poziomie jak podczas trwania małżeństwa, a zmiana ta ma charakter istotny.

Obowiązek ten wygasa w przypadku zawarcia kolejnego małżeństwa przez małżonka, który żądał alimentów, w sytuacji nie zawarcia jednak kolejnego małżeństwa obowiązek alimentacyjny nie jest jednak ograniczony w czasie.

Warto, nie warto? Konkluzje

Odpowiedź na to pytanie, jak Państwo widzą, w każdym przypadku będzie inna i uzależniona od wielu czynników, należy jednak pamiętać, że skutki wyroku rozwodowego mogą wywierać wpływ na przyszłe roszczenia pomiędzy byłymi małżonkami, dlatego zawsze warto na samym początku dokładnie przemyśleć strategię procesową i ewentualnie zabezpieczyć swoje przyszłe roszczenia, zwłaszcza w sytuacji znaczących różnic majątkowych pomiędzy małżonkami. 

Newsletter

Bądź na bieżąco. Otrzymuj informacje o nowych publikacjach ekspertów z Kancelarii Brysiewicz, Bokina, Sakławski i Wspólnicy

Użycie przycisku „Zapisz się!” oznacza zgodę na otrzymywanie od Brysiewicz i Wspólnicy spółka komandytowa z siedzibą w Warszawie (01-029) przy ul. Dzielnej 60 (dalej jako: „Kancelaria”) drogą elektroniczną na adres e-mail wskazany w powyższym polu newslettera zawierającego ofertę Kancelarii. Zgodę można wycofać w każdym czasie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem. Administratorem danych osobowych jest Kancelaria. Podane dane osobowe są przetwarzane w celu przesyłania informacji dotyczących oferty Kancelarii drogą mailową. Szczegóły dotyczące zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w klauzuli informacyjnej.